Jakie urządzenie wybrać?

Najważniejszym kryterium wyboru urządzenia jest łatwość jego stosowania. Znam wiele osób, u których fototerapia była bardzo skuteczna, ale jedynie przez rok lub dwa, a potem „przestała działać”. Najczęstszą przyczyną tej rzekomej utraty skuteczności okazywał się zwykle fakt, że dana osoba po prostu przestała stosować leczenie lub stosowała je bardzo niekonsekwentnie.
Nawiasem mówiąc jest to także jeden z najważniejszych powodów, dla którego skuteczność tracą leki – po prostu pacjenci ich nie biorą. Jedną z istotnych przyczyn niestosowania się do zaleceń jest zwykła codzienna niewygoda. Jeśli ktoś kupi sobie dużą i brzydką lampę tylko dlatego, że jest to produkt tani, to można z dużym prawdopodobieństwem przypuszczać, że już za rok lampa ta wyląduje w okresie letnim na pawlaczu, a w miarę upływu lata zostanie zepchnięta do tylnego szeregu przez walizkę, śpiwór, płetwy do nurkowania i ciepłą pierzynę. Lampa będzie ponownie potrzebna już w sierpniu, pierzyna może dopiero w listopadzie i tym sposobem nasz przezorny pacjent zostanie jesienią bez fototerapii. Różne warianty tej historii słyszałem tak wiele razy, że rozważam napisanie pracy naukowej na temat zawartości polskich pawlaczy… Chodzi więc o to, żeby mieć lampę tam, gdzie jej potrzebujemy, najlepiej przez cały rok (o przyczynach jeszcze wspomnę).
Są tu właściwie trzy możliwości – jeśli pracujemy przy biurku to najprościej będzie kupić lampę typu biurkowego, najlepiej z regulacją natężenia światła, tak by mogła służyć jako zwykły przedmiot codziennego użytku przez cały rok. Jeśli spędzamy niewiele czasu za biurkiem, to rozwiązaniem jest lampa pokojowa, ale na tyle ładna i dostosowana do wnętrza, aby nie kusiło nas przeniesienie jej w stan spoczynku. Jeśli wreszcie w ogóle spędzamy mało czasu w jednym miejscu, to najlepiej będzie kupić słuchawki świetlne. Jeśli nie potrafimy zdecydować do której kategorii osób należymy, to należy wziąć głęboki oddech i kupić sobie wszystkie te lampy, uzyskując w ten sposób pełen komfort i swobodę, choć za sporą cenę. Jako stały użytkownik wszystkich rodzajów lamp do fototerapii wiem co mówię – dla każdej lampy bez trudu znajduję w ciągu roku zastosowanie.
Niewątpliwie istotna jest także cena lampy, jednak trzeba pamiętać, że sprzęt o najniższej cenie nie musi wcale być najtańszy. Tak naprawdę najtańsze może być tylko coś czego używamy, coś co leży cały rok na pawlaczu nie ma ceny, ponieważ jest bezużyteczne. Kupując lampę trzeba pamiętać o tym, że ma ona nam służyć przez wiele lat, nie może więc być denerwującym brzydkim gratem.

 

pic_author

Autorem tekstu jest
prof. dr hab. n.med Łukasz Święcicki
II Klinika Psychiatrii Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie